|
Józef. Joseph. José. Iosif. Giuseppe
Jedno imię, w różnych językach, w większości z nich posiada wspólny korzeń. Joseph z San Fransisco nosi inną wariację imienia Iosif. Z kolei Iosif może znajdować się, powiedzmy, w Belgradzie. Oczywiście nic nie łączy tej dwójki ludzi. Ale czy na pewno? Istnieje przekonanie, że każde imię w jakiś sposób oddziałuje na charakter i osobowość człowieka. Możliwe więc, że obaj mężczyźni, teoretycznie zupełnie się od siebie różniący, mają tak naprawdę wiele cech wspólnych.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Imię, czyli nazwa nadawana osobie przez inną, funkcjonująca w danej społeczności. Jest to również pewne określenie człowieka. Jednak nie tylko ludzie posiadają imiona – mogą je także mieć praktycznie wszystkie rzeczy. Z właśnie tym wiąże się rys magiczny imienia (związany również po części z funkcją języka), który swoje źródła bierze jeszcze z wierzeń ludów pierwotnych. O co chodzi?
Zgodnie z wierzeniami Indian, rzecz nienazwana jest bezużyteczna. Z
czym się to wiąże? Odpowiedzi na to pytanie udziela Wojciech Cejrowski
w swoim artykule pt. „Magia imion w sporze o nazwę Góry Kościuszki”.
Autor tekstu przedstawia punkt widzenia Indianina na przedmioty i ich
nazwy – każda rzecz musi mieć swoją własne, konkretne imię.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
A co z Ursulą K. Le Guin?
Ta najwybitniejsza pisarka fantasy i science fiction posłużyła się tym motywem wymyślając i opisując świat Ziemiomorza w „Czarnoksiężniku z Archipelagu”. Największą mocą, jaką posiada Krogulec, główny bohater, jest znajomość prawdziwego imienia określonej osoby, rzeczy, smoka w pradawnej mowie. Daje mu to władzę nad człowiekiem i praktycznie wszystkim innym. Podobnie, jak w przypadku Indianina, imienia nie można powiedzieć innej osobie – to jakby oddanie komuś innemu władzy nad samym sobą. Oczywiście, nie można było tego zabronić, ale ujawnienie takiej
tajemnicy wymagało ogromnego zaufania i przyjaźni pomiędzy
czarownikiem, a powiernikiem imienia.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Tradycja imienin wywodzi się jeszcze z wczesnego okresu chrześcijaństwa. Ich głównym źródłem były średniowieczne zapiski bądź kroniki memoratywne, rocznikarskie i martyrologia. Dzień ten obchodzony był właściwie z trzech powodów. Przede wszystkim imieniny miały na celu upamiętnienie męczeństwa świętego lub błogosławionego. Z biegiem czasu rozpoczęto czcić osobę świętego „przydzielonego” do określonego dnia. Wtedy też wszedł w życie trzeci powód dla którego ludzie polubili
imieniny, a one same zajęły miejsce w ich życiu – tego samego dnia
swoje „święto” obchodziła również osoba nosząca imię męczennika. Jak wynika z przytoczonych przykładów, ten rodzaj święta był silnie związany z kultem świętych i chrześcijaństwem w ogóle.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Według tradycji w ten dzień solenizantowi składa się życzenia i wręcza prezent. Jest tylko jedno „ale”. W przypadku niektórych imion, np. Małgorzaty, znajduje się więcej dat imienin niż przy np. imieniu Gertruda. Dlatego przyjęło się, iż imieniny powinny być świętowane tylko raz,
w pierwszy dzień wypadający po urodzinach. Zobrazujmy to na
przykładzie. Jeżeli dziewczyna ma na imię Joanna i urodziła się w lutym
to dzień jej imienin przypada na 28 marca, a nie 12 bądź 24 maja. Istnieje też możliwość obchodzenia tego święta w powszechnie przyjęty
dla danego imienia dzień, np. 19 października imieniny mogą obchodzić
wszystkie osoby, które mają na imię Michał.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|