|
A co z Ursulą K. Le Guin?
Ta najwybitniejsza pisarka fantasy i science fiction posłużyła się tym motywem wymyślając i opisując świat Ziemiomorza w „Czarnoksiężniku z Archipelagu”. Największą mocą, jaką posiada Krogulec, główny bohater, jest znajomość prawdziwego imienia określonej osoby, rzeczy, smoka w pradawnej mowie. Daje mu to władzę nad człowiekiem i praktycznie wszystkim innym. Podobnie, jak w przypadku Indianina, imienia nie można powiedzieć innej osobie – to jakby oddanie komuś innemu władzy nad samym sobą. Oczywiście, nie można było tego zabronić, ale ujawnienie takiej
tajemnicy wymagało ogromnego zaufania i przyjaźni pomiędzy
czarownikiem, a powiernikiem imienia.
Podobny efekt próbował również
osiągnąć Christopher Paolini w
„Eragornie” (posługiwanie się pierwotnym imieniem odbierało i
przekazywało moc przedmiotu czarownikowi), jednak nie wyszło mu to tak
dobrze, jak jego poprzedniczce. Dzisiaj tylko niektóre z wypisanych wyżej przykładów mają rację bytu. Mówi się o znaczeniu imienia i jego wpływie na osobowość człowieka, ale jest to
raczej zwykła zabawa, jak np. w przypadku horoskopów. Inaczej sprawa ma
się z symbolicznym porzuceniem młodzieńczości i wejściem w świat dorosłych, lub formą inicjacji.
W kościele katolickim zachował się zwyczaj bierzmowania, czyli
wybieranie sobie nowego imienia i świętego patrona. Każdy zakonnik, gdy
wstępuje do zakonu, czy nowy papież przyjmuje nowe imię, co oznacza w
tym momencie zerwanie z dotychczasowym życiem i przystąpienie do nowego.
Własne imię w dzisiejszych czasach posiadają również rzeczy z którymi
jesteśmy po prostu emocjonalnie związani – samochód, komputer, itp.
Wydaje się to śmieszne, ale z której strony nie spojrzeć, całkiem
sympatyczne i zawierające w sobie ten magiczny element, mający swoje
źródła bardzo dawno temu.
W XXI wieku waga znaczenia imienia trochę zmalała. W języku istnieje
kilka rodzajów imion, pogrupowanych w zależności od pochodzenia i
mających ciekawą etymologię. Wyróżniamy wśród nich m.in.: imiona
słowiańskie typu Mieczysław. Co ciekawe cechą nazw słowiańskich był
brak odwołań w imionach do bogów. Innym typami były imiona semickie
(wywodzące się z języka hebrajskiego, aramejskiego bądź arabskiego),
których większa część ma swoje źródło w Biblii, albo w Koranie. Tutaj
przynależą: Szymon, Anna, czy Sara. Dalej można mówić o imionach
celtyckich, germańskich, hinduskich, perskich, greckich, łacińskich,
japońskich, czy rzymskich. Specyficzną grupę tworzą tzw. imiona
mleczne, czyli te, które są nadawane dziecku na początku jego życia
(np. Mały skarb). Ciekawymi rodzajami imion są z pewnością imiona
chińskie o oryginalnym znaczeniu. Dziś nie chodzi tyle o znaczenie
imienia, tylko o to, żeby imię było oryginalne (np. córka aktorki
Gwynth Paltrow nazywa się Apple, czyli „Jabłko”) i ładnie brzmiało.
Jednak nie wszystko do końca się zmieniło. Zachowała się tradycja
świętowania dnia przypisanego konkretnemu świętemu według kalendarza
chrześcijańskiego – niektórzy z nas obchodzą imieniny.
© Avsh Interactive
|